Sztuka to z dzieciakiem

Sopot

Jedno z najpiękniejszych dla mnie miejsc na świecie, otoczone tysiącami miłych wspomnień z dzieciństwa i czasów studenckich – gdy się tam mieszkało i pracowało. Dziś pokazujemy je naszym dzieciom i nie możemy uwierzyć, że nie ubyło mu uroku i wyjątkowej aury. Mimo, że sami mieszkamy w Gdańsku to wyprowadziliśmy się na wakacyjny tydzień do kurortu. Zaglądamy do starych kamienic i kawiarni. Szukamy śladów dawnych lat i wypoczywamy…

DSC08743DSC08772DSC08782sopotblog-001DSC08794DSC08757sopotblog-002DSC08781DSC08714DSC08800DSC08765sopotblog-003DSC08710sopotblog

DSC08704

Na Szlaku · Projekty · Sztuka to z dzieciakiem

Szlak Latarni Morskich

Wraz ze słońcem deptaki i plaże powoli się zaludniają, ruszyło nadmorskie życie. Czas najwspanialszy dla mieszkańców Trójmiasta. Sopot jeszcze nie został zalany tłumem turystów i można swobodnie cieszyć się urokiem miasta. Granatowa woda, wysyp muszelek, bielone drewno i ten specyficzny słony wiatr – zapach wakacji. To jednak nie wszystko co nas dziś spotkało w kurorcie…

Szlak Latarni Morskich obejmuje osiemnaście wież choć jest ich w Polsce o wiele więcej. Niektóre z nich służą statkom do tej pory, inne zostały wygaszone i są dostępne zwiedzającym, są także stawy, latarniowce i malownicze pozostałości po dawnych latarniach morskich. Bez względu jaka jest ich dzisiejsza rola wszystkie budzą romantyczne skojarzenia. Owiane tajemnicą były w litereaturze miejscem samotni, symbolizowały przeznaczenie i kojarzone są z niebezpieczeństwem.

Nasza pierwsza latarnia morska do której zajrzeliśmy mieści się w Sopocie i pochodzi z początku XX wieku. Dziś nieczynna, służy jako wieża widokowa.

Mikołaj chętnie ruszył na wyprawę zdobycia latarni morskiej, a było to również zasługą klimatycznego odcinka kultowej bajki „Muminki” w którym to mieszkańcy doliny wypłynęli na pełne morze szukać przygód i zamieszkali w wieży nawigacyjnej. Dodatkowo na sam koniec zwiedzania wręczono nam certyfikaty zdobycia latarni morskiej co wprowadziło trzylatka w stan prawdziwej dumy i mam nadzieję ochoty na kolejne morskie wyprawy. A hoj