Muzeum Otwarte · Sztuka to z dzieciakiem · Warmia Mazury

Święto ziół i malowane kwiaty

Maj 2016 / Sierpień 2019

Mikołajowi.

Pamiętasz jak wtedy maił się maj? Rozbielony kwiatostanem pejzaż mienił się w słońcu wprawiając w drganie nieprzyzwyczajone jeszcze powieki. Zdmuchnięte dmuchawce unosiły się delikatnie, a było to – pamiętasz? – nasze pierwsze rodzinne zwiedzanie skansenu naznaczone orientalnym motywem z cygańskiego wozu. Bogate chaty przyciągały barwną stolarką okienną i drzwiową. Cieszyły nas wówczas te zielenie, błękity i brązy tak nowe dla zaspanych po zbyt długiej zimie oczu. Delikatność mchu, który pokrywał dach miała w sobie coś baśniowego. Chaty w muzeum mają charakterystyczny dwuspadowy dach z płaskim gzymsem, nierzadko wykończony podłużną dekoracyjną deską na szczycie. Zdobienia o formach geometrycznych i zoomorficznych można było podejrzeć także na skrzyżowanych krańcach wiatrownic nazywanych ŚPAROGAMI. Nie ustępowały im także w swej krasie PAZDURY – zdobione deski umieszczone na szczytach. Drewniany ptak przysiadł i czeka. Ryglowe ściany, żuraw studzienny i domy podcieniowe opowiadają historie Powiśla, Warmii i Mazur a wszystko to znaleźć można w parku etnograficznym w Olsztynku.

Wyniki wyszukiwania dla wyrażenia olsztynek

To nie prawda, że patrząc na obrazy w ramach nie jesteś w stanie poczuć ich zapachu i smaku. Cierpko smakują porzeczki ze stołu holenderskiego malarstwa a wonny i liryczny jest Dziwny Ogród Mehoffera. Mikołaj całkowicie wtopił się w  wiośniany krajobraz. Przybrał postać uroczego chłopca jakby tuż przed chwilą wyszedł z płótna mistrza. Zamiast malw ma garstki dorodnych dmuchawców. Zamieram w tym widoku. Czy do każdej chwili naszego życia jesteśmy w stanie dopasować dzieło sztuki? Idylla dzieciństwa, potęga przyrody – ile będziesz z tego pamiętał syneczku? 

ladne2

Teraz spójrz, meble ludowe przed nami. W drewnianej kołysce tuliła się do snu dziecina. Schowany w posagowej skrzyni welon zamknął na spust stare czasy. Rodzinna szafa i łóżko z podniebziem umila sny po ciężkim dniu pracy. Pod białą pierzyną grzeją się przemarznięte ciała. Z piecowych kafli można poznać smak chleba i wyczytać historie. Za rogiem rośnie pole słoneczników, a ze wsi Słonecznik pochodzi mebel z ornamentem kwiatowym – stylizowane ulubione tulipany i narcyze. Upijamy się w pijalni ziół naparem z bzu, rozmyślając o tym co minęło i co nadchodzi. Celebrujemy ostatnie chwile w trójkę.  Kołysze się we mnie mała dziewczynka, która właśnie rozpoczyna serię podróży po skansenach. Przyjemnym zefirkiem otula nas ta wiosna, tylko nie ma tego złego nad nami, ważka przeleciała nad głową i zniknęła.

DSC01980

W chałupie ze wsi Kaborno jest wystawa istny cud – prezentacja malowanych mebli ludowych. W całym skansenie znaleźć można skrzynie wianne, kredensy, szafy, łóżka z podniebziem, kołyski biegunowe, zydle, kufry. O meblach warmińskich można mówić jako o unikalnych. Utrzymały własny styl, zachowując przy tym w pełni swoją indywidualność. Dekoracje na licach nie przypominają w żaden sposób intarsjowanych i rzeźbionych mebli gdańskich. Ich wzory bliższe są dekoracji malarskiej drewnianych stropów kościelnych.  Elementami wyróżniającymi skrzynie są bogate opracowania architektonicznie i barwnie. Szafy są zazwyczaj 1-2 drzwiowe, złożone przeważnie z 3 części – podstawy, szafy właściwej i gzymsu. Jak i w skrzyniach lico ma zasobną dekorację, malaturę. Przeważają motywy kwiatowe, rzadziej drzewko życia. Szafy mazurskie mają ciekawy gzyms koronujący wzbogacony ornamentem a z Warmii i Powiśla gzyms płaski złożony jedynie z kilku płytek i sim. Są też narożne kredensy – rogale, a każdy egzemplarz jest świadectwem wysokiego poziomu potrzeb estetycznych.

meble20190815_143313meble-001meble-002


Sierpień 2019

W sierpniowe Święto Ziół wracamy do Muzeum Budownictwa Ludowego, zniknęła jednak majowa aura. Dorodne sad i lato w pełni bardziej przypominają ogród ze wspomnianego płótna. Tylko nasz chłopiec wyrósł, pogubił piękne loki. Od samego wejścia można poczuć ziołowy aromat. Napary na spokój ducha, na gorączkę, na krztusiec. Żankiel na rany, robinia akacjowa na nerwy, głóg na ciśnienie. Lubczyk na miłość, tymianek na powodzenie. Ziołowa apteczka i kuchnia. Święcenie zbóż i kwiatów, wianki, suszone bukiety, zielarskie wróżby. Stragany pachnące bochenkami chleba i woda różana. Jałowcowe piwo umila nam wypoczynek na trawie. Kiedyś tu było – pamiętasz? – nasze pierwsze rodzinne zwiedzanie skansenu. 

ladne320190815_120036ladne4-00220190815_12232320190815_140327ladne520190815_143541ladne4-001

W muzeum jest altana parkowa która jest kopią obiektu z pałacu w Judytach 

„DAWNE MEBLE LUDOWE PÓŁNOCNEJ POLSKI”

 

20190815_143516

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s